Steki z kosmosu

2020-02-20

Czy już wkrótce zajadać się będziemy stekami z mięsa wytworzonego na orbicie? Przyszli marsjańscy koloniści jeść będą na Marsie kotlety? I to wszystko bez wysłania w kosmos krów czy też świń?

Niedawno na pokładzie krążącej wokół Ziemi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) znalazła się niezwykła drukarka 3D. Nie służy ona do typowego wydruku przestrzennego przedmiotów z gorącego plastiku, ale do wytarzania… tkanek. 

Drukarka Organ.Aut (grafika: 3D Bioprinting Solutions)

Drukarka Organ.Aut stworzona została przez rosyjską firmę 3D Bioprinting Solutions. Drukarka ta replikuje i układa komórki macierzyste do różnego typu tkanek, w tym mięśniową (mięsa). To za jej pomocą na orbicie stworzono pierwszego wołowego „steka”.

Pierwszy wyhodowany na orbicie „stek” (grafika: 3D Bioprinting Solutions)

Aby go wytworzyć wpierw na Ziemi za pomocą biopsji pobrano komórki krowy. Komórki te następnie zostały umieszczane w specjalnym „bulionie” z substancjami odżywczymi, które symulowały wnętrze ciała krowy. Umieszczone w zamkniętych fiolkach poleciały na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) na pokładzie statku kosmicznego Sojuz.

Na orbicie umieszczono je w biodrukarce 3D. Wykorzystuje ona technologię lewitacji magnetycznej w nieważkości umożliwiając trójwymiarowy „montaż” tkanek. Dzięki temu obiekt nie jest tworzony warstwowo jak w naziemnych biologicznych drukarkach 3D, lecz objętościowo – ze wszystkich stron jednocześnie. Użycie drukarki 3D umożliwia imitację struktury i konsystencji tradycyjnego mięsa. 

Tkanki wzrosły do cienkiego kawałka mięsa. 

Smakuje dobrze i jest blisko, ale mamy jeszcze trochę pracy, aby upewnić się, że smak będzie w 100% podobny do konwencjonalnego mięsa.” – powiedział Didier Toubia, prezes izraelskiej firmy Aleph Farms biorącej udział w eksperymencie.

Uzyskane kawałki nie były (jeszcze) spożywane przez kosmonautów. Wróciły na Ziemię 3 października 2019 roku. 

Przy użyciu biologicznej drukarki 3D wytworzono nie tylko wołowinę, ale także mięso ryb oraz królicze. 

Pierwsze laboratoryjne mięso z krowich komórek macierzystych zostało wytworzone przez Marka Posta, holenderskiego naukowca w 2013 roku. Kosztowało to 250 tys. euro. Dziś koszt ten wynosi 50 dolarów. Spadnie on dalej, gdy proces produkcji został przeniesiony z laboratoriów do instalacji produkcyjnej. Nad technologią  pracuje szereg firm jak Mosa Meats, Memphis Meats (częściowo należący do największych firm mięsnych), Meatable czy wspomniany Aleph Farms. 

Chcą one wprowadzić dla konsumentów hodowane mięso, bez zabijania zwierząt. Wywarzane tak mięso pojawić się ma w sklepach już za kilka lat.