Puszki – towar ponownie rozchwytywany

2020-03-23

Podczas trwającej epidemii koronawirusa puszki z mięsem, warzywami i owocami, obok papieru toaletowego, to ponownie towar deficytowy. Ale skąd się wzięły? Co ma wspólnego puszkowana żywność z polskim Żyrardowem?

Konserwa z wołowiną z etykietą zastępczą wyprodukowana w PRL-u

Ludzie od zawsze pracowali nad sposobami konserwowania pożywienia, niezbędnego nam do życia. Tak, aby się nie psuło i móc je zachować na później.

Kluczowy proces konserwowania żywności dla konserw opracował paryski cukiernik oraz kucharz Nicolas Appert (1749-1841). Po wielu eksperymentach doszedł on do wniosku, że najlepszą metodą na długotrwałe przechowywanie jedzenia jest podgrzanie go do temperatury wrzenia wody w hermetycznym pojemniku. Appert jak przystało na prawdziwego Francuza, do tego urodzonego w Szampanii, w swojej pionierskiej pracy używał… szklanych butelek od szampana. Napełniał je mięsem, warzywami, owocami czy zupami.

Nicolas Appert i jedna z jego butelek

Metoda konserwowania Apperta jest bardzo wszechstronna. Pozwala nie tylko konserwować wspomniane mięso, warzywa czy owoce ale także soki, napoje jak mleko, a nawet piwo, herbatę  czy kawę. Metoda używana jest do dziś także w domu – przy wykonywaniu weków.

Słabością metody Apperta był korek, który nie zawsze był szczelny – wówczas zawartość się psuła. Oraz ciężkie i podatne na stłuczenie szkło.

Dlatego jego metoda rozwijana była dalej przez francuskie wojsko, które w owym czasie podbijało Europę pod przywództwem Napoleona Bonaparte. 

Żołnierze maszerują na żołądkach” – mawiał francuski cesarz zdając sobie sprawę ze znaczenia pożywnego i niezepsutego prowiantu w podbojach.

Kolejnym pracującym nad metodą był francuski inżynier i wynalazca Philippe de Girard’a. Zamiast szklanych naczyń zastosował on naczynia z cienkiej blachy – czyli puszki.

Pomnik Girarda w Żyrardowie

Girard to osoba związana także z Polską. Przez niemal 20 lat pracował on bowiem dla polskiego rządu w Królestwie Polskim rozwijając jego przemysł, głównie tekstylny. Nazwa włókienniczego miasta Żyrardów, pomiędzy Warszawą i Łodzią, pochodzi właśnie od niego.

Girard wykorzystał brytyjskiego kupca Petera Durand’a jako agenta do opatentowania pomysłu w 1810 roku. 

Patent ten za 1000 funtów kupili następnie brytyjscy przemysłowcy Bryan Donkin i John Hall. W 1813 roku otworzyli oni pierwszą na świecie fabrykę konserw, które dostarczali brytyjskiej flocie i armii.

Puszka z pierwszej fabryki puszek

Wczesne puszki zamykane były ołowianym lutem. Niestety, w niekorzystnych okolicznościach, mogło to prowadzić do zatrucia ołowiem. Dobrze znana jest historia arktycznej ekspedycji Johna Franklina z lat 1845-1848, której członkowie zatruli się ołowiem.

Fabryka puszek Heinza w 1909 roku

Dzisiejsze puszki zamykane są hermetycznie po ich napełnieniu przez odpowiednie uformowanie kołnierza z krawędzi blachy. Wnętrze puszki pokrywane jest zabezpieczającą plastikową powłoką.

Nieprawidłowe oraz poprawne zagięcie krawędzi blachy
puszki

Po „zszyciu” maszyną puszki są pasteryzowane lub sterylizowane w celu ich konserwacji. 

Co ciekawe pierwszy praktyczny otwieracz do konserw pojawił się dopiero 42 lata później niż same puszki. Do czasu jego pojawienia puszki otwierane były nożem, dłutem i młotkiem czy nawet rozbijane siekierą. 

Dziś łatwiej jest je otworzyć. Do dyspozycji mamy bowiem kilka rodzajów otwieraczy. Puszki są także często wyposażone z wygodne odrywane pokrywki (system ring-pull).