Koronawirus zagraża zaopatrzeniu w żywność – przykład mięsa w USA

2020-04-28

Dziesiątki ognisk koronawirusa w olbrzymich amerykańskich ubojniach i masarniach nie tylko załamują łańcuchy dostaw mięsa na półki sklepowe dla konsumentów. Stawiają pod znakiem zapytania bezpieczeństwo żywieniowe Ameryki.

Niska temperatura w zakładach mięsnych, setki pracowników pracujących blisko siebie to doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się koronawirusa
(grafika: North America Meat Institute)

Amerykańskie zakłady mięsne stały się wręcz rozsadnikiem zarazy. Według danych USA Today na dzień 23 kwietnia 2020 w 62 amerykańskich zakładach przetwórstwa mięsnego w 23 stanach stwierdzono ponad 3,4 tys. pracowników zarażonych koronawirusem. Co najmniej 17 pracowników umarło.

Według danych North American Meat Institute (NAMI) przemysł mięsny w USA stanowi 5,6% produktu krajowego brutto (PKB). Pracuje w nim 5,4 mln osób. Rozsiane po całym kraju zakłady największych koncernów mięsnych zatrudniają po kilkaset, a nawet kilka tysięcy pracowników. W jednej tylko lokalizacji.

Zamknięte zakłady mięsne w Dodge City, Kansas, USA
(grafika: Wiki (CC))

Chorzy na COVID-19 pracownicy powodują spadki mocy przerobowych (zaniepokojeni inni pracownicy wolą zostać w domu, co prowadzi do nieobecności w pracy) czy w końcu przymusowe czasowe zamknięcie przez władze. Przestoje zaś rodzą braki w dostawach dla konsumentów. Tym bardziej, że pojedynczy zakład mięsny w USA zaopatruje w mięso nawet kilka mln osób.

Przykładowo w połowie kwietnia 2020 roku fabryka Smithfield w Sioux Falls w Południowej Dakocie stała się klastrem zarazy. 777 spośród 3 700 pracowników zakładu zostało zarażonych. Firma ogłosiła bezterminowe zamknięcie zakładu, który przetwarza 4-5% produkcji wieprzowiny w Stanach Zjednoczonych.

Warto spojrzeć na przygotowaną przez nas listę zakładów mięsnych (nie wszystkich) zamkniętych w USA tylko w kwietniu, aby zdać sobie sprawę z powagi sytuacji.

Koncern mięsnyLokalizacjaPracownicyZarażeni (zgony)
Hormel FoodsRochelle, Illinois
Alma, Kansas 
Dallas, Texas
Willmar, Minnesota
800
100
700
1 200
24
1


14
Conagra BrandsMarshall, Missouri70020
Empire KosherMifflintown, Pennsylvania5502
American FoodsGreen Bay, Wisconsin39
Cargill Meat SolutionsHazleton, Pennsylvania
Fort Morgan, Colorado
130

18 (1)
JBS USAGreeley, Colorado
Worthington, Minnesota
Plainwell, Michigan
Grand Island, Nebraska
Green Bay, Wisconsin
Cactus, Texas
3 000
2 000

1 300
3 500

1 200
277 (4)
20

60
237

147
National BeefTama, Iowa 500177
OSI GroupChicago, Illinois50030
Sioux Falls, South Dakota
Cudahy, Wisconsin 
Martin City, Missouri 
Monmouth, Illinois 
3 700






1 700
777

28
Tyson FoodsWaterloo, Iowa
Columbus Junction, Iowa
Goodlettsville, Tennessee 
Logansport, Indiana
Wallula, Washington
2 800



 1 600

2 200

1 400
180
148 (2)

90

146

90 (1)
Dane na podstawie doniesień z kwietnia 2020 roku

Z jednej strony pracownicy zakładów mięsnych boją się iść do pracy, bo nie mogą sobie pozwolić na pozostanie w domu. Z drugiej zaś niektórzy pracownicy podchodzą do sprawy patriotycznie i czują się w obowiązku zapewnienia Amerykanom wyżywienia.

Niemal puste stoisko mięsne w kalifornijskim supermarkecie (grafika: Cullen328, Wiki (CC))

Niektórzy pracodawcy podwyższają stawki, aby zmotywować załogi do pracy. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa właściciele fabryk sprawdzają temperaturę pracowników, montują osłony i inne zabezpieczenia. Śledzą nawet ich kontakty społeczne. Chcą także, aby pracownicy branży spożywczej mieli dostęp do badań na koronawirusa, tak jak służba zdrowia.

Sytuacja ma niekorzystny wpływ także na kooperujące firmy. Ograniczony ubój lub wręcz jego czasowy brak powoduje, że hodowcy nie mają jak i gdzie sprzedać swoich zwierząt. Hodowcy drobiu, trzody czy też bydła nie mają możliwości zatrzymania ich wzrostu. Zwierzęta muszą zostać odebrane przez rzeźnie i dalej masarnie – przykładowo kurczaki już po 10 tygodniach od wyklucia się.

Niektórzy, aby żywy inwentarz nie przyrastał, poddają je diecie. Dochodzi czasem także do drastycznych kroków. Dla przykładu na farmach w Delaware i Maryland koncern Allena Harima Foods musiał zabić 2 mln kurcząt.

Gdy zakłady mięsne nie pracują stoją także kierowcy transportów do ubojni i chłodni do sieci sklepów.

Niestety koronawirus nie odpuszcza, nadal rozprzestrzenia się na terenie całego USA. Łańcuch dostaw żywności miejscami się załamuje, co będzie ma już wpływ na mniejszą dostępność żywności i wyższe ich ceny w amerykańskich sklepach.

Cała sytuacja powoduje istotne zagrożenie dla zaopatrzenia w żywność USA. Żywność jest kluczowa dla przeżycia ludzi, zaś pożywne mięso jest jednym z podstawowych spożywanych produktów.