Steki z kosmosu

2020-02-20

Czy już wkrótce zajadać się będziemy stekami z mięsa wytworzonego na orbicie? Przyszli marsjańscy koloniści jeść będą na Marsie kotlety? I to wszystko bez wysłania w kosmos krów czy też świń? Niedawno na pokładzie krążącej wokół Ziemi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) znalazła się niezwykła drukarka 3D. Nie służy ona do typowego wydruku przestrzennego przedmiotów z gorącego plastiku, ale do wytarzania… tkanek.  Drukarka Organ.Aut stworzona została przez rosyjską firmę 3D Bioprinting Solutions. Drukarka ta replikuje i układa komórki macierzyste do różnego typu tkanek, w tym mięśniową (mięsa). To za jej pomocą na orbicie stworzono pierwszego wołowego „steka”. Aby go wytworzyć wpierw na Ziemi za pomocą biopsji pobrano komórki krowy. Komórki te następnie zostały umieszczane w specjalnym „bulionie” z substancjami odżywczymi, które symulowały wnętrze ciała krowy. Umieszczone w zamkniętych fiolkach poleciały na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) na pokładzie statku kosmicznego Sojuz. Na orbicie umieszczono je w biodrukarce 3D. Wykorzystuje ona technologię lewitacji magnetycznej…

Zaopatrzona w ręczną korbkę domowa maszynka do mięsa to protoplasta dzisiejszych profesjonalnych elektrycznych maszyn do rozdrabniania mięsa – tzw. wilków. Zobacz kiedy powstała i poznaj jej wynalazcę. Wynalazcą maszynki do mielenia mięsa był Karl Drais (pełne nazwisko Karl Friedrich Christian Ludwig Freiherr Drais von Sauerbron) – niemiecki XIX-wieczny wynalazca. Z wykształcenia i zawodu był leśnikiem, potem zaś zajął się mechaniką i konstruowaniem maszyn. Główne elementy maszynki do mięsa to solidna metalowa obudowa oraz ślimak z nożami. Umieszczony w obudowie ślimak napędzany jest ręcznie, dzięki kręceniu korbką. Ślimak przesuwa fragmenty mięsa w kierunku obracających się noży rozdrabniających, osadzonych na osi ślimaka. To on także przeciska na zewnątrz rozdrobnione mięso przez tarczę z niewielkimi otworkami – sito. Po zdjęciu pierścienia mocującego i wyjęciu śruby mocującej na korbie maszynkę można całkowicie rozebrać w celu oczyszczenia po użyciu lub wymiany noży i tarczy. Obok mielenia mięsa maszynka wraz z…

Mięso, warzywa (głównie kartofle), chleb i owoce – to podstawowe składniki żywienia podwodników na hitlerowskich U-Bootach podczas 2 wojny światowej.  O ile wyruszające w długie rejsy niemieckie U-Booty były znakomitymi maszynami do zabijania to wygoda ich załogi nigdy nie była priorytetem ich projektantów.  Okręty podwodne typu VII, konie robocze niemieckiej marynarki wojennej Kriegsmarine, zbudowane w ilości ponad 700 sztuk, na oceaniczne jednostki były zbyt małe. Nie było w nich miejsca nawet na spiżarnię, nie mówiąc o lodówkach. Tymczasem na około półtoramiesięczny oceaniczny patrol dla pół setki załogi okręt taki ładował aż 12,5 tony jedzenia – z czego 2 180 kg to konserwy mięsne, 108 kg kiełbasy, 1 750 kg ziemniaki, 151 kg ryby – wylicza książka „U-Boot. Życie codzienne na niemieckim okręcie podwodnym w czasie II wojny światowej”.  Zapasy żywności wciskano wszędzie. Dosłownie. Między torpedy, nad głowami, pod stoliki i do… ubikacji. Brak okrętowej spiżarni…